No Damage No Fun

Wiecie, co mnie najbardziej wkurwia u młodzieży? To, że już do nich nie należę.

Ciężko za młodzieżą nadążyć. Ciężko nadążyć za tym, co reprezentują. Co pokazują. Sobą. I ręcami swemi. Bo te wszystkie wygibasy dłońmi do słitaśnych fotek chyba coś symbolizują. Czasami gówno symbolizują, po prostu są i po prostu się jest wtedy laczkiem, który nie wie, o co chodzi, ale myśli, że jest fajny (tak jak koleżka, który se robi zdjęcie z paprotką i podpisuje: "Sie jara").

Tak jak ci tutaj: nie wiadomo, czy są zjebami i robią "joł joł" czy może przekazują sobie tajemny znak tajemnej organizacji:

















Robiłem wzorek na koszulkę do hasła "No Damage No Fun". Takie coś mi wyszło:

















Pomysł prosty, do tematu "bezrozpierduchyniemazabawy" pasuje (jak ręka do rękawiczki?), nie ma się co rozpisywać. Ale w ostatniej chwili coś mnie tknęło. Wątpliwość zmarszczyła czoło. Zawsze w takich sytuacjach trzeba zasięgnąć opinii kogoś mądrego. Zapytałem prof. Googleheima. Oto, co mi powiedział:

http://en.wikipedia.org/wiki/ILY_sign

Więc jest to połączenie migowych liter "I", "L" i "Y" ( I Love You). Na pewno nie robiłem tego wzoru na koszulkę, której nośnik chce powiedzieć "kocham cię" albo upierdolić łapę głuchoniemej dziewczynce ze szkółki niedzielnej. Czym prędzej poprawiłem swój błąd, żeby nie być zjebem, który robi "joł joł":

















No i jest ROZPIERDUCHA!
Co ciekawe, z tym gestem też do końca sprawa nie jest taka prosta. Podobno pierwszy pokazał tak Ronnie James Dio (choć ortodoksyjni metale twierdzą, że pierwsza była Jinx Dawson z Coven), czyniąc "rogi" nieodzownym elementem kultury heavy metalowej (razem z potrząsaniem głową). Odtąd utożsamiano ten znak również z "wyznawcami" Szatana. Ale:

















Zapytacie: WTF?
Nie, nie, nie. Jurka nie pojebało do reszty. Jest po prostu fanem drużyny University of Texas Longhorns, a oni też tak pokazują ("Hook 'em, horns").

A gdyby do wzoru jakieś zastrzeżenia mieli rycerze ojca Natanka, zawsze można im podać jeszcze taką formułkę:
""Rogi" jako pierwszy pokazać miał wokalista Black Sabbath, historia tego gestu jest jednak starsza - pierwsze wzmianki pojawiły się już w starożytnej Grecji. Na południu Europy "cornuto" (z włoskiego "corna" to "rogi") oznacza rogacza, zdradzanego żonatego mężczyznę (określenie "rogacz" funkcjonuje także w Polsce). Nie trzeba się jednak przejmować, jeśli ktoś postanowi nam "dorobić rogi", ponieważ w hinduizmie i buddyzmie bardzo podobny gest służy odstraszeniu zła i negatywnych emocji." *
Zresztą, utożsamiać to tylko z Szatanem to tak, jakby kojarzyć swastykę tylko z Hitlerem.

Aha, jeszcze tak można:

















Ale to podobno pochodzi z Hawajów. Surferzy tak robią. I Obama.

* - nie podaję przypisów, bo mi się nie chce


Wzory dla CROPP'a:


2 komentarze:

  1. Litosci...Po pierwsze Jinx Dawson to kobieta. Po drugie: nie twierdza tak tylko ortodoksyjni metale, tylko z tymi rogami to ogolnie znany fakt. Po trzecie: jesli masz małe pojecie o rzeczach, o ktorych piszesz, to nie pisz w ogole albo sie trochę podszkól w temacie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za uwagę.
    Szatan zapłać.

    OdpowiedzUsuń