pedalstwo

Z serii: "Najbardziej pedalskie dyscypliny sportowe".

Na początek od razu uprzedzam oskarżenia o homofobię. Nie utożsamiam "pedała" z gejem, tak samo jak "wieśniaka" z mieszkańcem wsi. Ale nawet geje powinni nazywać kolarzy "pedałami".

Kolarstwo.
Nie wiem skąd wzięło się określenie "pedał" i czy ma to związek z pedałami od roweru. Bo powinno.
Nienawidzę kolarzy. Prawdziwie się nimi brzydzę i mam w głębokiej pogardzie.
Dlaczego?

Powód pierwszy: Blokują drogi.
Kiedyś 20 kilometrów trasy z miasta A do miasta B przebyłem w półtora godziny. Czemu? Na jakiejś wiosce zatrzymała nas policja i nakazała zjechać w boczną drogę, bo niby jakiś wyścig, peleton jakiś i chuj. Grzecznie poczekaliśmy na zjeździe, aby udostępnić trasę tym rowerowym atletom, niezłomnym bohaterom wyciskającym poty w nieludzkim trudzie, mistrzom dwóch kółek, którzy w symbiozie z kawałkiem żelaza między nogami dokonują rzeczy dla zwykłego śmiertelnika niemal niemożliwych. Czekaliśmy tak godzinę. Niełatwe to czekanie było, bo jechaliśmy po wyniki matury mojej dziewczyny. Wiadomo - wkurw i w ogóle. Nareszcie nadjechali! Kilku kolesi na kolarzóweczkach mignęło nam przed oczami w ułamku sekundy. Peleton chujeton.
Innym razem całe centrum miasta zamknięto, bo kilku pedałów chciało się przejechać na rowerze. Nie mogłem dojechać do domu, a zależało mi na tym, bo w samochodzie miałem wartościowe przedmioty (np. mrożonki od mamy - wiadomo - jak to u studentów słoikarzy).
Gdyby to jeszcze widowiskowe było. Ale jaki sens ma wystawanie za barierką tylko po to, żeby przez chwilę mignęli nam przed oczami ludzie jadący rowerem?
Chuj. A niech se jeżdżą. Nie bronię im. To może być nawet niezła zajawka jak ktoś hasa se bicyklem po lesie albo po górach. Ale z dróg publicznych wypierdalać! Albo wpuście ich na jakiś stadion i niech se w kółeczko jeżdżą. Pedały jedne.

Powód drugi: Te arcypedalskie wdzianka.
Czy oni zawsze muszą mieć takie żarówiaste pedalskie trykociki? Zawodowcy - okej. Rozumiem, że barwy sponsora, że opływowe ergonomiczne kształty, że bezpieczeństwo. Ale jak widzę takiego emeryta, który podjarał się kolarstwem, bo lekarz "przepisał mu rowerek", bo chuj całe życie się zapuszczał, a teraz wskoczył w odblaskowy kostiumik i wyjebał na drogę, to chuj mnie strzela. Jakie opływowe kształty? Przy twoich osiągach dziadu? Jakie bezpieczeństwo? Ściągnij te odblaski i wypierdalaj z mojej drogi do lasu. Ściągnij ten kask i pierdolnij się w głowę.

Powód trzeci: Nienawidzę rysować roweru!
Próbowaliście kiedyś narysować rower? To najchujowsza na świecie rzecz do narysowania.

Próbowałem narysować to najbardziej pedalsko jak tylko się da.

6 komentarzy:

  1. Przyznam, że bardziej idiotycznego tekstu nie czytałem dawno. Nie wiem skąd w naszym narodzie takie przekonanie, że użytkownikami dróg powinni być wyłącznie ludzie w blaszanych pudłach smrodzących z rury wydechowej. Jest to o tyle dziwne, że drogi istniały już w czasach, gdy człowiekowi nie śniło się coś takiego jak smrodzące blaszane autko. Z tego tekstu wynika, że stronisz od wszelkich sportów i masz jakieś kompleksy względem sportowców już o szacunku dla wysiłku sportowego nie wspominając. Widać też jasno, że kompletnie nie rozumiesz, czym jest sport a kolarstwo w szczególności. Kurcze facet lubię twoje prace tak jak lubię sport z kolarstwem na czele, ale przyznam, że tym infantylnym tekstem obrzydziłeś mi swojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Konflikt samochodziarzy z pedałowcami mnie nie dotyczy. Nie mieszaj mnie do tego, to wasza wojna.
    Nienawidzę kolarzy i mam prawo wypowiadać się o nich w takim tonie, w jakim Ty wypowiadasz się o użytkownikach "smrodzącego blaszanego autka".
    Atletą nie jestem, ale od sportów nie stronię. Mam tylko bekę z niektórych aktywności sportowych. Tak powstał MÓJ OSOBISTY ranking. Nie musisz się z nim zgadzać.
    Dzięki za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szanuję to, że ludzie mają różne upodobania i nie każdy sport musi im się podobać i to jest rzecz normalna. Nie podoba mi się tylko obraźliwy sposób, w jaki opisujesz sam sport jak i ludzi go uprawiających. kilka przykładów: "Peleton chujeton", "Innym razem całe centrum miasta zamknięto, bo kilku pedałów chciało się przejechać na rowerze", "Ale z dróg publicznych wypierdalać! Albo wpuście ich na jakiś stadion i niech se w kółeczko jeżdżą. Pedały jedne.", "Ale jak widzę takiego emeryta, który podjarał się kolarstwem, bo lekarz "przepisał mu rowerek", bo chuj całe życie się zapuszczał, a teraz wskoczył w odblaskowy kostiumik i wyjebał na drogę, to chuj mnie strzela. Jakie opływowe kształty? Przy twoich osiągach dziadu? Jakie bezpieczeństwo? Ściągnij te odblaski i wypierdalaj z mojej drogi do lasu. Ściągnij ten kask i pierdolnij się w głowę.". Z całym szacunkiem, ale te fragmenty są obraźliwe dla sportowców, którzy uprawiają ten sport oraz dla zwykłych rowerzystów, których w naszym kraju nie brakuje i nie koniecznie każdy jest emerytem, któremu lekarz nakazał jazdę na rowerze.
    Na początku piszesz: "Na początek od razu uprzedzam oskarżenia o homofobię. Nie utożsamiam "pedała" z gejem, tak samo jak "wieśniaka" z mieszkańcem wsi. Ale nawet geje powinni nazywać kolarzy "pedałami".". Z jednej strony piszesz, że nie utożsamiasz "pedała" z gejami a z drugiej przekaz rysunku jest jednoznaczny. Co do konfliktu z kierowcami samochodów to też mnie nie dotyczy poza sporadycznymi sytuacjami, gdy tir prawie ociera o mój łokieć albo, gdy kierowca bmw na siłę pcha się na trzeciego na wąskiej drodze, bo też im się wydaje, że droga publiczna jest wyłącznie dla pojazdów mechanicznych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam. Nic na to nie poradzę.
    Mogę tylko obiecać próbę poprawy, zmiany postawy. Spróbuję kontrolować swoją agresję. Gdy zobaczę kolarza, postaram się powstrzymać rechot i zbluzgam go jedynie w myślach.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak dobrze spotkać kogoś o tak samo ukierunkowanej nienawiści:)
    ja też nienawidzę kolarzy.. są chamscy, bezczelni i uważają że droga jest ich własnością.. a nasze państwo jeszcze ułatwia im rozplenianie się po naszych drogach dając nowe prawa...:/ normalni rowerzyści- OK, ale kolarze to najgorsze mendy! stwarzają zagrożenie na drogach w dodatku mając ścieżki rowerowe (również asfaltowe) i tak jeżdżą ulicą! strzeżcie sie mnie kolarze !! Ann.

    OdpowiedzUsuń
  6. ćpuńskie zryciuchy w fajansiarskich majtkach :)

    OdpowiedzUsuń